Jestem Alex mam naście lat i oto mój blog

czwartek, 21 kwietnia 2016

Rozdział 2. "Zwykły dzień?"

Hermiona wstała z łożka z uśmiechem na twarzy. Dziś miało się zdarzyć coś niesamowitego, ale jeszcze nie wiedziała co. Dzień dla niej miał być normalny jak każdy inny. Była bardzo zdziwiona gdy zobaczyła stosik prezentów przy łóżku. Klepneła się lekko w czoło no tak dziś 19 września jej urodziny. Usiadła z uśmiechem na twarzy pierwszy pakunek otworzyła najmniejszy. w nim była drewniana szkatuła. W środku był naszyjnik pozłacany jak mogła się domyśleć z czystego złota. W pakunku była też mała karteczka.
"Mam nadzieje ze ci się spodoba, noś go cały czas bo będzie potrzebny do odkrycia prawdy"
 

 
 
 

- Do odkrycia prawdy? Ale jakiej prawdy? - spojrzała w stronę kartki, a raczej resztek jej. Nie myśląc dalej otwierała resztę prezentów. Zauważyła nawet, że było ich bardzo dużo. Po ogarnięciu się i spakowaniu do pierwszej lekcji która zaczynała się o 10 poszła na śniadanie. Siadając obok przyjaciół pocałowała każde z nich i podziękowała za prezenty. Każdy kto patrzył na jej szyje widział naszyjnik w postaci węża pożerającego własny ogon. Po wszystkich lekcjach które miała, a miała ich sporo poszła do biblioteki by dowiedzieć się co oznacza wąż. Gdy tylko znalazła odpowiednią książkę zasiadła przy stoliku z pergaminem oraz atramentem. Postanowiła zapisać to co dla niej może być ważne.
"Jest to symbol nieskończoności, wiecznego powrotu i zjednoczenia przeciwieństw. Gryzący własny ogon wąż wskazuje, że koniec w procesie wiecznego powtarzania odpowiada początkowi. Mamy tu do czynienia z symboliką cyklicznego powtarzania – obiegu czasu, odnawiania się świata i światów, śmierci i odrodzenia, wieczności po prostu."
- Hm... Symbol nieskończoności.
- Co tu tak śmierdzi? A to ty szlamo. Mogłem się spodziewać, że będzie tu dużo szlamu. - powiedział Malfoy patrząc na dziewczynę przy stoliku z odrazą.
- Nikt cię tu nie prosił czysto-krwisty wężu - powiedziała prawie szeptem głosem. Po czym odeszła z podniesioną głową zostawiając książkę otwartą.
- "Uroboros - wąż pożerający własny ogon" czemu ona chciała się dowiedzieć o tym? Miała na szyji takiego samego węża jak na tym obrazie. - z takimi myślami poszedł do pokoju życzeń.
 
 
 
 


środa, 20 kwietnia 2016

Info

Z racji tej że w różne gry gram mam założony kolejny blog z proponowanymi grami, a może nawet razem w coś zagramy tutaj daje wam linka -> klik <- polecam codziennie zaglądać tu i tam gdyż tutaj 2 rozdział mam zamiar wstawić jutro a na grach zaraz napisze o jednej gierce :3 wasza Alex 

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Rozdział 1 "Pierwsze i nie ostatnie spotkanie"


(strój Hermiony)
 
 
 
(strój Ginny)
 
 
 
 
(strój Luny)
 
 
 
Hermiona, Ginny i Luna weszły do Wielkiej Sali. Wszyscy co byli w owym pomieszczeniu jak na komendę obejrzało się za nimi.
- Co się gapicie? dziewczyn nie widzieliście? - powiedziała ruda.
- Spokojnie Gin bo ci żyłka pęknie. - koło dziewczyn magicznie pojawili się bliźniaki.
- Gin ja i Miona idziemy do stołu waszego jak coś - wtrąciła się Luna.
- Ja zaraz do was dołącze... Co wy sobie myślicie? To że mama... - resztę nie dosłyszały bo usiadły przy stole gryfonów.
- No i mówię ci stary ona na mnie spojrzała i ja na nią i się chyba zakochałem... - chwalił się Ron przyjacielowi a potem spojrzał na znudzone dziewczyny. - Co jest?
- Ron to że masz dziewczynę to fajnie ale nie gadaj cały czas o niej bo mi głowa eksploduje. - burknęła Miona i odeszła od stołu.
                                                             ~*~*~*~*~*~*

Usiadła w oknie i założyła słuchawki na uszy (lepiej włącz) zaczęła z małego pudełeczka lecieć muzyka a ona pomyślała o tych wakacjach.

Siedziała na trawie i płakała znowu nie porozumienie z matką i znowu kłótnia o byle co. To przez nią zmieniła styl ubioru byle tylko daleko być od niej. Przestała widzieć w świecie tego co najlepsze tylko dlatego, że matka ją biła nawet za rozlanie kawy zaś ojciec miał ją w czterech literach. Jej kochani rodziciele stali się tyranami bez serca. Słyszała, że to może być wina ojca bo przestał pracować, a matka sama miała dobrą prace.

Ze spuszczoną głową powędrowała do pokoju.
                                                             ~*~*~*~*~*~*
W tym czasie pewien ślizgon szedł korytarzem gdy nagle zobaczył dziewczynę o brązowych lokach z zaczerwionymi oczami która go szybko omija.
"czy to była Granger? Ale czemu płakała? Musze się dowiedzieć a w tym pomoże mi Zabini."
Z tymi przemyśleniami poszedł do lochów.
---------------------------------------------
To tyle wiem mało, ale na szybko pisałam

                                                         

Bohaterowie

 
Hermiona Granger - 17 lat, Gryffindor przyjaciółka Harry'ego i Rona.



 
 
Draco Malfoy - 17 lat, Slytherin mało lubiany, ale przystojny ślizgon. Jego jedyny przyjaciel to Zabini.



Blaise Zabini - czarnoskóry ślizgon w wieku swojego przyjaciela Draco i koleżanki Hermiony.


 
 
Ginny Weasley - 16 lat Gryffindor. Przyjaciółka Harry'ego i Hermiony.


 
 
 
Harry Potter - 17 lat chłopiec co przeżył XD

 
 
Ron Weasley - 17 lat przyjaciel Harry'ego. Nie może się pogodzić że Hermiona go tylko lubi.

 
 

Luna Lovegood - 16 lat, Ravenclaw przyjaciółka Ginny i Hermiony.
------------------------------
To tyle jak na razie zaraz zacznę pisać 1 rozdział :3
Hej hej... Jestem Alex a to mój blog... Mam zamiar napisać Dramione i za wszelkie błędy przyjmuje na siebie. Oczywiście przyda się beta ;) podpowiem że to będzie za czasów wojny kiedy Hermiona uczy się w 7 klasie (w moim opowiadaniu będzie trochę szału). Mam nadzieje że wam się spodoba i zostawicie komentarze